5 rzeczy, które przyśpieszą rozwój Szczecina. | Wojciech Dorżynkiewicz

5 rzeczy, które przyśpieszą rozwój Szczecina.

W naszym mieście sporo się zmienia. Powstają nowe biurowce, komunikacja miejska jest w coraz lepszym stanie, remontowane są drogi i kamienice. Nie jesteśmy wyjątkowi, ponieważ dzieje się tak w każdym dużym mieście. Dzięki środkom unijnym polskie miasta i miasteczka przeżywają czas intensywnych zmian. Jednak nie wszystkie zmiany przyczyniają się do rozwoju. Inne duże miasta idą do przodu znacznie szybciej.

Doganiamy Gdańsk i Poznań, czy raczej te miasta nam uciekają? Może jednak to Lublin i Rzeszów nas dogania? Mam wrażenie, że Szczecin w wielu obszarach zostaje w tyle. Jak to zmienić? 

5 rzeczy, które przyśpieszą rozwój Szczecina.

  1. Nie marnujmy pieniędzy

Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła siedem inwestycji miejskich, które były realizowane w ostatnich latach (hala widowiskowo-sportowa, filharmonia, cmentarz przy ul. Bronowickiej, centum żeglarskie, Technopark i bulwary). Raport NIK-u jest zatrważający. Możemy w nim przeczytać, że w skutek niegospodarności straciliśmy na tych inwestycjach 50 milionów złotych.

Ubożsi muszą oglądać każdą złotówkę dwa razy i wybrać, jak dobrze inwestować swoje pieniądze. Tylko dzięki takiemu myśleniu jesteśmy w stanie, małymi krokami doganiać inne duże miasta. Nie stać nas na takie marnotrastwo.

2. Każda inwestycja musi być przemyślana. Musimy wykorzystywać potencjał naszych instytucji i nie możemy zadowalać się bylejakością.

Za 7 mln zł budujemy parking na lotnisku w Dąbiu. Miasto nie zrobiło żadnych badań i analiz czy jest tam on potrzebny i czy kierowcy będą na nim parkować. Kupujemy, więc kota w worku. Mam nadzieję, że inwestycja będzie sukcesem i te pieniądze nie zostaną zmarnowane. Badania i analizy kosztowałyby ok. 100-200 tys. zł. Każda inwestycja powinna być poparta rzetelnymi badaniami, abyśmy nie musieli ponosić zbędnego ryzyka.

Wybudowaliśmy za 100 mln zł Technopark. Instytucja ta miała na celu, pomóc w rozwoju rynku startupowego oraz przedsiębiorcom, którzy działają w sektorze IT. Dlaczego więc Technopark wynajmuje tym przedsiębiorcom biura w cenach komercyjnych? Czy wynajęcie biura za 8,5 euro za metr kwadratowy można nazwać pomocą? 60 mln zł wynosiło dofinansowanie na budowę Technoparku ze środków europejskich. Powstał on na terenie należącym do miasta. Cena za metr kwadratowy w innych biurowcach wynosi 9-11 euro. Jednak prywatni inwestorzy musieli kupić ziemię, wziąć kredyt na budowę i chcą osiągnąć jak największy zysk.

Koszt wynajmu biura w Technoparku powinien być wyliczony tak, aby spółka bilansowała się, ale by koszt wynajmu biura był naprawdę mały. Wynajem powinien kosztować około 25-30 zł za metr kwadratowy. Biura powinni mieć w nim przedsiębiorcy, których biznes jest innowacyjny, najbardziej rozwojowy i perspektywistyczny. Każdy startup mógłby mieć tam biuro, w dobrej cenie, przez okres 2 lat. Później musiałby znaleźć dla siebie miejsce w normalnych, rynkowych warunkach. To byłaby prawdziwa pomoc dla przedsiębiorców i asumpt do rozwoju rynku. Tak właśnie działają tego typu instytucje na Zachodzie. Ponadto Technopark musi zmienić podejście do najemców. Obecnie traktowani są oni jak zło ostateczne, a nie partner.

3. Przyciągajmy inwestorów

Warto przeczytać kilka wywiadów z Wadimem Tyszkiewiczem - burmistrzem Nowej Soli. Jego miasto odniosło spektakularne sukcesy w przyciąganiu inwestorów. Bezrobocie jest tam  niezwykle niskie. Jest to wynikiem ciężkiej pracy, godzin spotkań burmistrza z szefami firm i koncernów. Jednak po kilku latach przyniosły one efekty. Prezydent Krzystek rządzi 10 lat. Iloma takimi sukcesami może się pochwalić? Ile dużych firm ściągnął do Szczecina?

4. Miasto musi współpracować z Uniwersytetami

Uniwersytet Szczeciński w rankingach szkół wyższych pod względem poziomu (Ranking Perspektyw na 90 lokat: US - 50 miejsce, ZUT - 39 miejsce, PUM - 21 miejsce) plasuje się na dość odległych miejscach. Miasto musi aktywnie wspierać jego rozwój, aby zatrzymać emigrację najzdolniejszej młodzieży. Tylko dzięki dobrej uczelni będziemy w stanie zachęcić młodych ludzi do studiowania w Szczecinie.

Dla firm z naszego regionu Skandynawia jest jednym z największych partnerów. Dlaczego dopiero w ubiegłym roku w naszym mieście powstała Skandynawistyka? Taki kierunek powinien powstać już kilkanaście lat temu. Absolwenci tego kierunku przyczyniliby się do rozwoju szczecińskich firm i naszej gospodarki.

O błędzie jakim było przeniesienie części wydziałów na Cukrową mógłbym pisać eseje. Kilka tysięcy młodych osób skoszarowano na rogatkach miasta. Tych osób nie ma w centrum, a przecież dzięki nim miasto by żyło.

5. Musimy aktywizować mieszkańców

W rankingach dotyczących aktywności społecznej mieszkańców dużych miast zajmujemy niskie lokaty (w rankingu pisma "Wspólnota", spośród 39 ocenianych miast, Szczecin zajął 21 miejsce). Niepokojące są również raporty dot. aktywności młodzieży w naszym województwie (raport przygotowany przez dr. Tomasza Czubarę pt. "Aktywność, Tożsamość, Plany i Oczekiwania Młodzieży Województwa Zachodniopomorskiego"). Jeśli nie zaczniemy pracować nad rozwojem społeczeństwa obywatelskiego w naszym mieście, Szczecin nie będzie w stanie rozwijać się prawidłowo. Musimy maksymalnie wykorzystywać kapitał, który mamy obecnie, prowadzić w szkołach edukację obywatelską, zachęcać mieszkańców do działania w organizacjach pozarządowych, radach osiedli i wyzwalać ich energię. Bez tego żadne miasto nie jest w stanie osiągnąć sukcesu.

 

No Comments Yet.

Leave a comment