Co dalej z komunikacją miejską na Prawobrzeżu? | Wojciech Dorżynkiewicz

Co dalej z komunikacją miejską na Prawobrzeżu?

Według mieszkańców nowa siatka połączeń praktycznie nie poprawia połączeń między osiedlami i nie zaspokaja potrzeb pasażerów. To najważniejsze wnioski z rozmów z mieszkańcami. Siatka ma wiele wad i słabych punktów. Wydaje się być ona stworzona na szybko i bez większego namysłu. W wielu miejscach wystarczyłyby natomiast kosmetyczne zmiany (nie wymagające dużych nakładów finansowych), aby w danym miejscu poprawić jakość komunikacji miejskiej.

400 mieszkańców poparło treść petycji na mojej stronie

Od dłuższego czasu wnioskuję, aby autobusy linii B dojeżdżały do osiedla Bukowego. Po wydłużeniu trasy linii B, można byłoby zlikwidować linię E. Dzięki takiej zmianie mieszkańcy zyskaliby kilkadziesiąt połączeń z centrum i innymi osiedlami. Ponadto rozwiązanie to przyniosłoby ok. 30 tysięcy złotych oszczędności, które możnaby zainwestować w większą liczbę kursów na linii C, 79 czy 73. W petycji było wskazane również, aby prezydent przeanalizował możliwości wydłużenia linii A do ul. Cukrowej lub do ul. Studziennej.

Petycję w tej sprawie do prezydenta Krzystka poprzez moją stronę wysłało ponad 400 osób. (treść petycji).

1000 podpisów za przedłużeniem linii 64 do Kasztanowego!

Kolejnym punktem zapalnym jest komunikacja na linii Kasztanowe - Dąbie – Zdroje-Podjuchy oraz Kasztanowe - Dąbie - Majowe - Bukowe. Prezydent Krzystek zaskoczył mieszkańców nagłym pomysłem likwidacji linii 96. Razem z Radą Osiedla Kasztanowe - Załom zebraliśmy blisko 1000 podpisów przeciwko pomysłowi prezydenta Krzystka i wystosowaliśmy własną propozycję.

Nasze rozwiązanie polega na likwidacji linii 96 ale w zamian za wydłużenie kursowania linii 64 z Dąbia na osiedle Kasztanowe. Dzięki temu mieszkańcy Kasztanowego mieliby w ciągu dnia o 13 połączeń więcej niż obecnie.

W dodatku wiele osób (w szczególności starszych) wskazywało, że wolą, aby na Kasztanowe jeździła linia 64, a nie 96, bo dzięki temu mieliby bezpośredni dojazd do przychodni w Zdrojach oraz do Podjuch.

Miesięczny koszt utrzymania linii 96 wynosi 170 tysięcy złotych, a przedłużenie linii 64 będzie kosztowało ok. 100 tysięcy złotych. Dzięki takiej zmianie pozostanie 70 tysięcy złotych oszczędności, które powinny zostać przeznaczone na zwiększoną liczbę kursów linii 77 i C.

W ciągu kilku dni pod petycją w tej sprawie podpisało się prawie 1000 mieszkańców Prawobrzeża. (treść petycji)

Mieszkańcy nie zgadzają się na autobus na Botanicznej

Wielu mieszkańców jest zaniepokojonych, że pewne zmiany zostały im narzucone bez pytania i wyrażenia przez nich zgody.  Tak jest w przypadku linii 66, która według nowej siatki miałaby zostać puszczona wzdłuż ulicy Botanicznej. Przeciwko temu rozwiązaniu podpisało się 30 osób mieszkających na odcinku Botanicznej wzdłuż którego ma kursować autobus linii 66. Mieszkańcy wskazują, że uliczka jest nieprzystosowana do ruchu ciężkich autobusów. Twierdzą, że ZDITM mógłby pokierować tę linię wzdluż Iwaszkiewicza, ponieważ są tam zrobione specjalne zatoczki autobusowe.

Podczas rozmów mieszkańcy często wskazywali, że najlepszym rozwiązaniem byłoby pozostawienie linii 66 na ul. Łubinowej. Pasażerowie wolą mieć więcej połączeń na jednym przystanku niż mieć je rozrzucone w kilku miejscach osiedla, bo dzięki temu w przypadku awarii autobusu, korków, opóźnień mogą skorzystać z alternatywnego połączenia i wsiąść w autobus innej linii.

Co dalej? Kiedy zostanie przedstawiony ostateczny projekt siatki? Kiedy w końcu będziemy mogli korzystać z pętli na Turkusowej?

Niestety pytania te pozostają na razie bez odpowiedzi. Byłem kilka dni temu o godzinie 16 na budowanej pętli. Niestety na placu budowy nie pracował ani jedna osoba. Widocznie miastu się nie śpieszy z odbiorem inwestycji, która miała pierwotnie działać już od września 2017 roku. Wysłałem w tej sprawie zapytanie do prezydenta Krzystka. Mam nadzieję, że w ciągu kilku dni poznamy odpowiedzi na te pytania.

No Comments Yet.

Leave a comment